Nowy numer 47/2021 Archiwum

Pięć zwrotek dla Matki Bożej

Skromny, pobożny i z poczuciem humoru – takie wspomnienie pozostawił po sobie ks. Jan Borzyszkowski.

Uroczystości pogrzebowe zmarłego 19 października w wieku 77 lat i w 35. roku kapłaństwa ks. Jana Borzyszkowskiego rozpoczęły się Mszą św. pożegnalną sprawowaną dwa dni później w kościele pw. św. Jana Chrzciciela w Łeknie, gdzie przez 23 lata pełnił on funkcję proboszcza. Nazajutrz przy ołtarzu kościoła rektoralnego przy Domu Księży Emerytów w Kołobrzegu, w którym śp. ks. Borzyszkowski spędził ostatnich kilkanaście miesięcy życia, stanęli kapłani pod przewodnictwem bp. Edwarda Dajczaka.

Pragnął Eucharystii

Dyrektor Domu Księży Emerytów ks. Marcin Lipnicki wspomniał w homilii ostatnie godziny życia ks. Jana. – Pamiętam ten dzień doskonale, wiem, co robiłem w chwili, kiedy śp. Jan odszedł z tego świata – powiedział. – W południe tego dnia razem sprawowaliśmy Eucharystię. Ksiądz Jan był radosny, pełen życia, tak mocny, jakim od dawna nie był. Żartował nawet i pomimo słabości ciała przez chwilę mógł stanąć na nogi. Śmierć przyszła niespodziewanie, nagle, w Godzinie Miłosierdzia, o 15.10.

Ksiądz Lipnicki spędził w ostatnich miesiącach sporo czasu z ks. Janem, w dzień i w nocy, gdy senior chorował i należało przy nim czuwać, podawać tlen. To był czas rozmów i modlitw. – Wiem, że z całego serca pragnął uczestniczyć w Eucharystii. Gdy ze względu na stan zdrowia nie mógł, wtedy był nieszczęśliwy. Brak Mszy św. był dla niego cierpieniem – powiedział dyrektor.

Jak dodaje, w schorowanym kapłanie zobaczył człowieka, który nie dba o rzeczy materialne, rozgłos, sławę. – Zawsze pokorny i cichy, wydawał się zapatrzony w niebo. Bóg był dla niego wszystkim, dla ks. Jana On liczył się najbardziej. Wiem, że przygotowywał się na spotkanie z Ojcem. I że przyjął dar kapłaństwa jako drogę do nieba dla siebie i dla wszystkich, których spotka.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama