Nowy numer 22/2023 Archiwum

Więcej niż metamorfoza

Dla niektórych pań sesja u fryzjera i makijażystki to nie tylko przyjemność. To szansa na lepsze jutro.

Coś więcej

Mieszkanki Centrum Kryzysowego dają się namówić na wizytę w salonie piękności. Jednak rozumieją, że kobiecość to nie ładna twarz, płaski brzuch czy promienna skóra, lecz piękne wnętrze, czułość, ciepło, wyrozumiałość, umiejętność bycia blisko.

– Kobiecość to wiele cech tworzących piękną całość. Ideałów nie ma, lecz są wyjątkowe kobiety, które mogą być wzorem do naśladowania: mama, ciocia, babcia, koleżanka z pracy – mówi pani Katarzyna. Jak dodaje, nie ma brzydkich kobiet, są najwyżej zaniedbane. – Ale każda może to zmienić.

Panie rozumieją, że ładny ubiór, świetna fryzura i makijaż są ważne. Ale jest coś więcej. – To wnętrze kobiety ma znaczenie, akceptacja siebie, podejście do innych: dzieci, rodziny, znajomych – wyjaśnia pani Agnieszka. Cechami, nad którymi pracuje obecnie, są zaradność i niezależność od innych. – To mnie dowartościowuje i daje siłę, by kobiecość we mnie rosła, bym mogła z dnia na dzień stwarzać siebie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Quantcast