Nowy numer 39/2022 Archiwum

Mistrzowie w korkach i komżach

Dwa dni wypełnione emocjami na najwyższym sportowym poziomie i walka do ostatniego gwizdka. Półtora tysiąca zawodników walczyło nad morzem o tytuł piłkarskiego mistrza kraju!

Kołobrzeg odwiedzili najlepsi z najlepszych: mistrzowie wyłonieni podczas eliminacji diecezjalnych i szczęśliwi posiadacze dzikiej karty, otrzymanej za wyróżniającą się postawę sportową i ministrancką.

– To jedna z największych imprez tego typu w Polsce. Biorąc pod uwagę liczbę uczestników podczas eliminacji i finałów, może śmiało konkurować z mistrzostwami dla dzieci i młodzieży organizowanymi przez PZPN – przyznaje nieskromnie Michał Bondyra, redaktor naczelny miesięcznika „Króluj Nam Chryste”, który organizuje Mistrzostwa Polski Liturgicznej Służby Ołtarza o Puchar „KnC”. I słusznie, bo jest się czym pochwalić. Potwierdzają to liczby, które towarzyszą finałowi 17. edycji wydarzenia: 113 drużyn z 32 diecezji oraz 3 prowincji zakonnych, walczących w trzech kategoriach wiekowych: ministrant, lektor młodszy i lektor starszy. Łącznie to 1500 zawodników. Mecze toczyły się na 17 boiskach w kurorcie i okolicznych miejscowościach. – Mistrzostwa to dowód na to, że ministranci to nie tylko grzeczni chłopcy w spodenkach na kancik, ale chłopaki z krwi i kości, którzy mają pasję, są świetni w sporcie, doskonale grają w piłkę, lubią zdrową rywalizację – mówi M. Bondyra.

Wszystko zaczęło się od inicjatywy elbląskiego duszpasterza i jego lektorów. W realizacji pomysłu wsparła ich redakcja miesięcznika doskonale znanego ministrantom w całej Polsce „Króluj Nam Chryste”. – To jeden z pomysłów na formację: trzeba łączyć pasję ze służbą – przyznaje ks. Paweł Guminiak, pomysłodawca mistrzostw i prezes drugoligowego klubu piłkarskiego Olimpia Elbląg. Z prowadzoną przez siebie drużyną elbląskich ministrantów trzykrotnie sięgał po mistrzowski tytuł. Teraz, jako proboszcz parafii w Cieplicach, także motywuje chłopców do wytężonej pracy, zarówno przy ołtarzu, jak i na boisku. – Sport wychowuje, uczy, skłania do wysiłku. To też przepis na stawanie się dobrym człowiekiem. Żeby dostać się do nieba, trzeba – jak sportowcy – umieć zrezygnować z wielu rzeczy. Chcesz osiągnąć sukces – musisz pracować. Zbudujesz fajną drużynę – możecie osiągnąć coś wielkiego. W życiu jest podobnie – dodaje duszpasterz. Jak zauważa Michał Bondyra, mistrzostwa to więcej niż impreza sportowa, bo wydarzenie ma aspekt formacyjny. Dlatego zanim chłopcy ruszyli walczyć na boiskach, najpierw spotykali się przy ołtarzu kołobrzeskiej bazyliki. Na kolejne dni sportowych zmagań błogosławili im bp Krzysztof Zadarko i bp Edward Dajczak.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy