Nowy numer 48/2022 Archiwum

Łatwiej wspólnotowo

Trzy grupy spotkały się w Lipiu na pierwszym tegorocznym wakacyjnym dniu wspólnoty dla uczestników rekolekcji oazowych.

Oaza Dzieci Bożych II stopnia i Oaza Nowej Drogi przeżywają swoje letnie rekolekcje w Gościnie. W życzliwych progach domu sióstr ze Wspólnoty Dzieci Łaski Bożej ćwiczenia formacyjne odbywają uczestnicy Oazy Nowego Życia II stopnia. W Lipiu, w kolebce Ruchu w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, spotkali się 13. dnia rekolekcji, żeby wspólnie przeżywać zesłanie Ducha Świętego. O tym, co przeżyli i czego się nauczyli, opowiadali sobie za pomocą aranżowanych scenek, wspólnie ułożonych piosenek i przygotowanych znaków. Składali także świadectwa wobec rówieśników.

– Miałam taki moment w życiu, kiedy pomyślałam, że już nie będę jeździć na oazy. Przyjechałam tu jednak z nurtującymi mnie pytaniami. I każdego dnia rekolekcji dostawałam na nie odpowiedzi, które pomagały mi poznać, jakie jest moje powołanie. Przekonałam się, że Bóg jest z nami, wspiera nas w trudnościach. Nie wiem, jaką wymyślił dla mnie drogę, ale ufam Mu – mówi 18-letnia Ala ze Słupska. Jej koleżanka Marysia przyznaje, że siła kryje się we wspólnocie. W niej łatwiej budować swoją wiarę. Oaza pozwala też jednak odkryć, jak ważne jest bycie sam na sam z Bogiem. – Wspólnota daje nam wsparcie w drodze do świętości. Podczas oazy było jednak sporo czasu, który spędzaliśmy w samotności. Chodziłam po polu czy lesie i kiedy uświadamiałam sobie, że nie ma obok mnie ludzi, ogarniał mnie strach. Wówczas docierało do mnie, że Bóg jest ze mną, a wtedy strach mnie opuszczał. Takie chwile w życiu, skupienia na samym Bogu, kiedy nic nas nie rozprasza, są bardzo potrzebne – dodaje nastolatka z Piły.

Relacje cenniejsze po pandemii

Siostra Monika Grabek, która pomaga dobrze przeżyć rekolekcje najstarszej grupie tego turnusu, przyznaje, że oaza to więcej niż wakacyjny wypoczynek. – Cały system stworzony przez ks. Franciszka Blachnickiego jest spójny, aż trudno uwierzyć, że mogła to opracować jedna osoba. Najpierw człowiek poznaje siebie, potem odkrywa Jezusa. My na drugim stopniu Oazy Nowego Życia jesteśmy jak Izraelici. Przechodzimy ze śmierci do życia, z grzechu do wolności. Wchodzimy w głąb, próbujemy zmierzyć się z własnymi słabościami. Kolejne stopnie pomagają odkrywać swoje miejsce w Kościele i zapraszają do dzielenia się wiarą z innymi. W oazie nieustannie się wzrasta – mówi. A moderator Oazy Dzieci Bożych dodaje: – Charyzmat Ruchu trafia idealnie w czas popandemiczny ze swoją propozycją budowania relacji. Nawiązywanie ich z rówieśnikami, z moderatorami, animatorami, z Panem Bogiem jest bezcenne. Przymusowe bycie online uświadomiło dzieciom, jak ważne są te więzi. Okazuje się, że nie potrzeba telefonów, internetu, wystarcza bycie ze sobą, zabawa, radość – ks. Wojtek Pawlak wyjaśnia oazowy fenomen.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy