Nowy numer 38/2022 Archiwum

Czas porządkowania

Nasi diecezjanie na czas duchowego odpoczynku wybrali się do sąsiedniej diecezji zielonogórsko- -gorzowskiej. W Rokitnie przeżywali rekolekcje oazowe I stopnia dla rodzin.

Jak przyznają małżonkowie, to czas dokonywania się wewnętrznych przemian. – To święty czas, a my chłoniemy wszystko jak gąbka! Otworzyliśmy serca na działanie Ducha Świętego i już widzimy tego owoce – mówią Halina i Rafał ze Słupska, którzy po raz pierwszy skorzystali z wakacyjnej propozycji Domowego Kościoła. – Od nowa zakochaliśmy się w sobie, miłość do naszych dzieci rozkwita. Pozwoliliśmy, by Pan nas prowadził ze wszystkimi krzyżami, jakie przyjdzie nam dźwigać. Świadectwa innych małżeństw pomagają nam radzić sobie w codziennym życiu – podsumowują dwutygodniowy pobyt w Rokitnie.

Sandra i Grzegorz nie ukrywają, że w czasie rekolekcji na nowo zakochali się w Jezusie i w sobie nawzajem. – Zrobiliśmy porządek w życiu, żeby zbliżyć się do Zbawiciela. Rekolekcje to szczególny czas, pozwalający otworzyć dawno pozamykane drzwi, zapomniane, zasypane gruzem spraw codziennych. To moment, w którym sam Bóg pokazuje nam, co poszło nie tak i co można naprawić, aby wrócić na drogę ku wieczności – mówią wałczanie. – W obecnych czasach, kiedy wartości stoją pod znakiem zapytania, potrzebny jest czas, w którym możemy na nowo ułożyć i skonfrontować plan naszego życia z tym, co Bóg ma zaplanowane dla naszych rodzin – dzielą się małżonkowie.

Sprawujący duchową opiekę nad wydarzeniem ks. Andrzej Pawłowski nie ma wątpliwości, że rekolekcje Domowego Kościoła to świetna propozycja dla małżeństw, ponieważ mogą pracować nad relacjami z Bogiem i partnerem. – Tylko trzeba zrobić ten pierwszy krok i zaryzykować. To też czas duchowej walki, zmagań z samym sobą i swoimi słabościami, które na rekolekcjach, w zderzeniu z łaską, mocniej dają o sobie znać. To niekiedy Boża „operacja na otwartym sercu”, bardzo bolesna, ale konieczna w procesie uzdrowienia duchowego – mówi moderator parafialny Domowego Kościoła z pilskiej parafii NMP Wspomożenia Wiernych. Ksiądz Andrzej poleca Domowy Kościół nie tylko małżonkom, lecz także… duszpasterzom. – Kiedy są z rodzinami, „normalnieją”, bo mają lepszy kontakt z rzeczywistością, problemami ludzi. Tutaj czerpią życiową, a nie teoretyczną wiedzę, tak potrzebną w przepowiadaniu Ewangelii, aby głoszenie nie było oderwane od życia i ludzkich spraw – dodaje ks. Pawłowski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy