Nowy numer 47/2022 Archiwum

Język emocji

Ponad 100 muzyków połączyło swoje siły i talenty, porywając pilską publiczność pełnymi energii dźwiękami utworu gospel.

A to za sprawą Festiwalu Pieśni Chóralnej i koncertu „Oh, Happy Day”, jaki odbył się w pilskim kościele NMP Wspomożenia Wiernych.


W wydarzeniu wzięli udział śpiewacy i muzycy zrzeszeni w Oddziale Nadnoteckim Polskiego Związku Chórów i Orkiestr. Dla nich również było to zupełnie nowe doświadczenie. – Nasz oddział obchodzi w tym roku 70-lecie i z tej okazji zrodził się pomysł dużego koncertu gospel. Nigdy wcześniej nie śpiewaliśmy razem, nie śpiewaliśmy też tego rodzaju muzyki. Ale już po pierwszej próbie, na którą do Piły zjechało się 150 osób, nikt nie miał wątpliwości, że będzie to coś wyjątkowego! – wyjaśnia Estera Serówka, prezes oddziału.


Pomysłodawca i dyrektor artystyczny przedsięwzięcia nie ukrywa, że początki do łatwych nie należały. Trzeba było przekonać chóry, o nierzadko stuletniej tradycji, że można śpiewać inaczej. – Zaczęło się od pięknej paniki. Nowa formuła, inny rodzaj śpiewania, a w dodatku w języku obcym! Ale chórzyści szybko przekonali się, że gospel to przede wszystkim emocje, a to prosty język. Udało mi się ich przekonać i zyskać zaufanie – przyznaje ze śmiechem Przemysław Wojnarowski.
Pomysł chwycił za serce nie tylko wykonawców, ale też odbiorców, którym chórzyści prezentowali to, czego się nauczyli. – Gospel to najpiękniejsze treści w bardzo emocjonalnej formie. Nie tylko radosne pieśni, ale też smutek, bo z tego smutku się narodził. I te emocje są zrozumiałe, trafiają prosto do serca odbiorcy albo nie i to od razu czuje się podczas koncertu – dodaje dyrektor artystyczny.


Konkretny adresat


Brygida Mańkus przyznaje, że nieczęsto się zdarza, żeby stulatek porwał się na gospel. – To niezwykle energetyczne i wyczerpujące, ale bardzo porywające. Zaczęliśmy od warsztatów w lutym i właściwie już przez te wszystkie miesiące śpiewamy gospelowy repertuar – mówi wiceprezes chóru Tęcza z Zakrzewa, który może się poszczycić właśnie tak imponująca metryką. W Tęczy działają też jej mama, siostra i córka. Mająca swój początek w XIX-wiecznej kulturze zniewolonych, czarnoskórych mieszkańców Stanów Zjednoczonych Ameryki muzyka trafiła do ich serc. – Muzyka łączy, a gospel to nie tylko piękne dźwięki, ale też konkretny adresat. Dla nas, mieszkańców Zakrzewa, dla których wiara od pokoleń związana jest z wyrażaniem polskości, śpiewanie dla Boga to tradycja – dodaje pani Brygida.


Oprócz chórzystów z Tęczy w koncercie wystąpili śpiewacy z chórów: Halka z Piły, Di Ortica z Szydłowa, Sonata z Okonka, Ballada z Debrzna, Gromada ze Starej Wiśniewki oraz Euforia z Człuchowa. Towarzyszyła im solistka Aleksandra Olejnik. Ponad 100 muzyków poprowadzili Lilia Czaja, Maria Kaaz-Rożeńska, Patryk Miara i Przemysław Wojnarowski. Rozpoczęli „Modlitwą o pokój”, kierując myśli do walczących za wschodnią granicą sąsiadów. W koncercie wzięli również udział goście z Ukrainy – Mykola Sikora i Olena Slyusarenko.


Jeszcze Skrzatusz


Wydarzenie odbyło się w Pile po raz pierwszy, ale tradycjami sięga do wydarzenia odbywającego się od lat. Nadnotecki oddział PZChiO tradycyjnie w październiku przygotowuje trzy festiwale. Dotychczas pierwszy odbywał się w Górce Klasztornej, a w kolejne niedziele października chórzyści pojawiali się w Lubaszu i w Skrzatuszu.
– Postanowiliśmy przenieść festiwal do Piły ze względu na możliwości odbiorcze, jakie daje większe miasto, co wobec kryzysu chóralistyki nie jest bez znaczenia. Mam też nadzieję, że może dzięki festiwalowi uda się na nowo obudzić miasto, które ma tak piękne i długie tradycje śpiewacze – dodaje P. Wojnarowski.
A oddział PZChiO zaprasza mieszkańców diecezji jeszcze na trzecią niedzielę października do Skrzatusza. III Festiwal Pieśni Chóralnych w Skrzatuszu „Cantare Dal Cuore” odbędzie się 16 października o godz. 12 w diecezjalnym sanktuarium.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy