Nowy numer 4/2023 Archiwum

Bal Świętych w Sławnie

Skoczne rytmy i zespołowe tańce na miejskim rynku porwały do zabawy mieszkańców nieba i aniołów.

Sławeński Bal Wszystkich Świętych rozpoczął się 28 października w kościele Mariackim modlitwą różańcową oraz przedstawieniem życiorysów świętych.

Spotkania wprowadzające w klimat uroczystości Wszystkich Świętych odbywają się w parafii od 8 lat. Początkowo miały formę Marszu Świętych połączonego z przejściem na cmentarz, potem spotkanie ze świętymi ograniczyło się do budynku kościoła, a po pandemii przybrało formę balu. Jego istotną częścią jest modlitwa w kościele, a po niej przejście na pobliski plac miejski, gdzie schola parafialna porywa dzieci do tańca ewangelizacyjnego.

– Zabawę zawsze rozpoczynamy od modlitwy. W tym roku modlimy się na różańcu, bo spotkanie zbiega się z zakończeniem nabożeństw różańcowych dla dzieci, a trzeba przyznać, że przez cały miesiąc licznie przychodziły – mówi organizatorka Jadwiga Choroś, katechetka w SP 3. Podsumowaniem nabożeństw jest konkurs na własnoręcznie wykonany różaniec – wpłynęło 40 prac.

Właściwe ramy

Parafia dysponuje pokaźnym zbiorem strojów świętych: małych sutann, zakonnych habitów, ornatów, symbolicznych atrybutów, skrzydeł itp. Jednak w tym roku zadaniem było nie tyle wypożyczenie, co samodzielne przygotowanie przebrania i emblematu ze swoim patronem. Większość dzieci wybrała anioły. Nie zabrakło też św. Jana Pawła II, choć nie było tak jak przed rokiem, gdy na balu wystąpiło aż trzech papieży.

Przygotowanie do wydarzenia odbywa się w ramach katechezy szkolnej. – Po pierwsze mówimy dzieciom, że chrześcijanie świętują w Dzień Wszystkich Świętych oraz w Dzień Zaduszny, a nie 31 października, jak to wchodzi w modę w różnych środowiskach – mówi pani Jadwiga. Jak dodaje, ważne jest pokazanie dzieciom właściwych ram tej uroczystości także dlatego, że część z nich bierze też udział w zabawach Halloween. – Widać jednak, przynajmniej wśród naszych uczniów, że nie jest to tak popularne, natomiast Bal Świętych podoba się wszystkim: i dzieciom, i rodzicom.

Izabela Witkowska, katechetka w SP 3, uważa, że bal to świetna okazja do tego, by dzieci poznały różnych świętych, a także dowiedziały się, że może nim zostać każdy. – Chodzi też o to, by odkrywały wartości, zwłaszcza że w dzisiejszych czasach coraz mniej się je ceni – mówi pani Izabela. Te działania popierają rodzice: szyją dzieciom stroje, pomagają wybrać patrona, towarzyszą w czasie zabawy i są wdzięczni, że jest w te dni dla ich dzieci inna, atrakcyjna propozycja zabawy.

Kultura zabawy

Ewa Witkowska obserwuje swoją roztańczoną córkę Klarę, ciesząc się, że tańce wciągnęły dzieci. Jest świadoma, że i Halloween interesuje najmłodszych, w tym jej córkę, która zaproponowała, by przygotować w domu wydrążoną dynię. – Nie zakazujemy jej tego, ale dajemy do zrozumienia, że przede wszystkim tutaj, w kościele, należy być. I widzę, że dzieci to lubią, nie musiałam Klary zmuszać, żeby tu dzisiaj przyszła – mówi pani Ewa.

– Ta impreza to piękno i radość i one właśnie przyciągają dzieci do kościoła – mówi pani Justyna, której córka Natalia należy do scholi i wciąga rówieśników w ewangelizacyjne śpiewy i tańce. Ale najpierw wykonała zadanie: poznała własnego patrona – św. Natalię.

Amelka przed rokiem była św. Amelią, a dziś jest aniołem. – Ten bal przybliża dzieciom Boga w dogodnej formie, a do nich szybciej dociera się przez zabawę – mówi jej mama, pani Dorota. Ceni kulturę takiej zabawy, jako że słyszała o halloweenowych psikusach przechodzących w niszczenie mienia. – Nie musimy podążać za trendami i nowoczesnością. Mamy alternatywę.

Ksiądz Piotr Łowicki podkreśla, że istotnym elementem zabawy jest wiedza o świętych i modlitwa. – Modlitwa i zabawa to magnes, który przyciąga dzieci. Widać to na tym balu. Chcemy to kontynuować.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy