Nowy numer 4/2023 Archiwum

Między Piłatem a Piłatem

O szukaniu Boga w relacjach i kontekstach życiowych, proboszczowaniu, ale też o rozmowach ze współczesnymi ateistami i niemożności zrobienia kroku bez wiary opowiadał ks. dr Marek Żejmo, filozof, wykładowca akademicki, publicysta.

Na spotkaniu odbywającym się w ramach koszalińskich Dni Kultury Chrześcijańskiej duszpasterz odpowiadał o wydanej w tym roku książce. 

Pomiędzy jest Bóg

„Między Piłatem a Piłatem” to zbiór miniatur, literackich impresji skondensowanych w formie, lecz bogatych w treści i skojarzenia. Tytułowy Piłat, otwierający tę swoistą galerię obrazów – rozmyślań, jest ponadczasowy, uniwersalny. Po odbyciu „rekolekcji w duchu ponowoczesnego dekonstrukcjonizmu” nie musi już nawet umywać rąk. Nie potrzebuje się usprawiedliwiać. – Piłat jest postacią czytelną. I skrajną. Unika odpowiedzialności, kreuje swój wizerunek. Jest jakąś kwintesencją strategii życiowej – mówił ks. Marek Żejmo. Nasze życie jest kontekstowe, zawsze rozgrywa się pomiędzy kimś, pomiędzy czymś. – Kontekst ludzkich więzi jest ważny, kształtujący. Jest też kontekst rzeczowy: coś lubimy, czegoś nie, coś stanowi dla nas wartość. To zaproszenie do tego, by zadać sobie pytanie: Między kim a kim ja żyję? Gdzie zakorzenił się kontekst mojego życia? – wyjaśniał w rozmowie z Wojciechem Czaplewskim, kołobrzeskim poetą. Tym, kogo znajdujemy pomiędzy, jest Bóg. – To może też zaproszenie do tego, by odkrywać, że niezależnie od kontekstu, w jakim się znajdziesz, możesz znaleźć Jezusa – przyznał autor przemyśleń, refleksji zapisywanych niekiedy na serwetkach, często w biegu, rodzących się z kontaktu ze Słowem, pracujących w sercu i głowie, które składają się na swoiste rekolekcje. Zapiski są krótkie, ale precyzyjne, celne. – Zawsze nużyło mnie przegadanie, zawiłości, splątanie. Dlatego mówiłem sobie: „Jeśli nie potrafisz czegoś powiedzieć w trzech zdaniach, zastanów się, czy warto otwierać usta”. Oczywiście nie wszystko da się powiedzieć w sposób tak krótki. Ale będąc nauczycielem, zawsze zwracałem uwagę na to, żeby mówiąc… samemu nie zacząć się nudzić – z właściwym sobie humorem tłumaczył się ze swej lapidarności ks. Żejmo. Proces powstawania publikacji trwał długo, niemal piętnaście lat, podczas duszpasterzowania w niedużej parafii w Dźwirzynie. Książka ujrzała światło dzienne niejako na finał aktywności proboszczowskiej. 

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy