Dzisiaj niewiele przypomina o tym, że okalający Koszalińską Bibliotekę Publiczną park jest dużą nekropolią. W pobliżu budynku stoi głaz z dwujęzyczną tablicą pamiątkową, pomiędzy drzewami można wypatrzeć dwa symboliczne nagrobki. Reszta zniknęła rozgrabiona, zdewastowana i zniwelowana. Jednak trudno o tym miejscu powiedzieć „nieistniejący cmentarz”. Pod dzisiejszymi alejkami spoczywają dawni koszalinianie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








