W grupie rowerowych pątników są nowicjusze i weterani. Grażyna i Jurek, małżeństwo z Piły, wybierają się w drogę 12. i 13. raz. – Przychodzi czas pielgrzymki i nie ma innego wyjścia – trzeba jechać. Jestem tu, żeby nabrać sił do życia – przyznaje Jurek. – Zbliżamy się tutaj do Pana Boga, czerpiemy dobrą energię od ludzi – dodaje jego żona.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








