Sarbinowska kotwica

Dla miejscowych nie jest niczym nadzwyczajnym. Jednak ta konkretna ma szczególne znaczenie.

Kościół pw. Wniebowzięcia NMP w Sarbinowie leży kilkadziesiąt metrów od linii brzegowej. Tutejsi parafianie są w większości jakoś związani z morzem, choćby przez to, że nad nim mieszkają. Wielu jednak pracuje, albo pracowało dosłownie na morzu, stąd kotwica jest przedmiotem dobrze im znanym.

27 grudnia żelazna kotwica stanęła przed wejściem do kościoła. Tym razem jest pamiątką kończącego się Roku Jubileuszowego, którego motywem przewodnim z woli papieża Franciszka stała się nadzieja. To właśnie kotwica jest jej biblijnym symbolem, dlatego parafianie z Sarbinowa postanowili upamiętnić Rok Święty w taki sposób, tym bardziej, że ich świątynia była jednym z kościołów stacyjnych.

Sarbinowska kotwica   Tablica przy nowym pomniku. ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość

- Okazało się, że Rok Jubileuszowy niewątpliwie zwrócił nam ten znak na nowo, oczyszczając nasze spojrzenie z rutyny i przyziemności - tak jak rybacy piaskują swoje zardzewiałe kotwice. Otworzyły się przed nami zupełnie nowe znaczenia i głębie czegoś, co było niby blisko, a jednak z dala od serca i ducha. To dla nas zupełnie nieoczekiwany dar - mówili przedstawiciele parafian na początku uroczystości.

Wymienili 4 wymiary sarbinowskiej kotwicy. Jeden dotyczy nadziei związanej z Rokiem Jubileuszowym. - Obraz kotwicy jest sugestywny i pomaga zrozumieć stabilność i bezpieczeństwo, jakie są nam dane pośród wzburzonych wód życia, jeśli zawierzymy się Panu Jezusowi - wyjaśnili.

Sarbinowska kotwica   Biskup przewodniczy Mszy św. w Sarbinowie. ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość

Drugi odwołuje się do zakotwiczenia miejscowej ludności, która przybyła na Ziemie Odzyskane po wojnie ze swoją katolicką wiarą, która znalazła nowe miejsce także w byłych protestanckich świątyniach, jak było to w przypadku Sarbinowa. - Kotwica, to znak, że pragniemy tu być jako Kościół i jako Polacy i budować lokalną społeczność - mówili sarbinowscy parafianie.

Trzeci wymiar to sam walor „charakterystyczny” kotwicy. - Wierzymy, że także miejsce, gdzie stanęła nasza jubileuszowa kotwica stanie się charakterystycznym miejscem Sarbinowa, które będzie łączyć przyciągać i budować przestrzeń wspólnego obcowania. Na pewno będzie to miejsce uczęszczane turystycznie, a zarazem ewangelizujące i promujące naszą parafię – mają nadzieję.

Sarbinowska kotwica   Wypełniony kościoł parafialny w Sarbinowie. ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość

Czwarty wymiar dotyczy aspektu marynistycznego. - Obelisk dziś odsłaniany będzie dobrze podkreślał zarówno pracę rybaków jak i wszystkich mieszkańców, którzy pośrednio żyją z morza. Kotwicę ufundowali w większości mieszkańcy Chłopów, wioski z przystanią rybacką. Na pewno dla wielu mieszkańców parafii będzie to miejsce zamyślenia i modlitwy nad dramatycznym w skutkach szkwale z 2010 roku, w którym życie straciło 4 rybaków - usłyszeli uczestnicy wydarzenia.

Mszy św. 27 grudnia w Sarbinowie przewodniczył bp Krzysztof Zadarko. W homilii mówił m.in. o znaczeniu nadziei związanej z kończącym się Rokiem Jubileuszowym.

- Życie chrześcijanina jest nieraz podobne do kogoś, kto płynie statkiem, czy kutrem i czasami musi rzucić kotwicę, żeby przeczekać burzę. Kotwica jest znakiem chrześcijańskiej nadziei, a więc jakiejś pewności, stabilności, bezpieczeństwa i zaufania. Dlatego jest tak ważnym znakiem - mówił. - Łodzią jest także Kościół katolicki, który musi płynąć po morzu współczesnego świata i niejednokrotnie jest to trudne. Potrzebuje nie tylko kotwicy, ale także latarni - zauważył kaznodzieja, wskazując, że jest nią sam Jezus Chrystus.

Po Mszy św. biskup pobłogosławił nowy pomnik ze znakiem kotwicy. Grudniowa Eucharystia była także okazją do świętowania 80. rocznicy poświęcenia kościoła parafialnego. Uczestniczyli w niej także lokalni samorządowcy i przedstawiciele różnych gminnych instytucji.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..