Café Chełmska w obrazach

Kawiarnia zaprasza na ciekawe wystawy współczesnej sztuki religijnej.

Kawiarnia na Górze Chełmskiej to nie tylko miejsce spotkań przy kawie i dobrym cieście, ale też inicjatywy rozwijające duchowo i kulturalnie – odbywają się tu cyklicznie spotkania dla kobiet, kawiarenki dialogowe dla małżonków oraz od stycznia wykłady o dziedzictwie św. Jana Pawła II. Nową propozycją są wystawy czasowe, które można oglądać odwiedzając kawiarnię.

Pierwsza – otwarta w listopadzie opowiadała fotografiami i biogramami o świętych – ludziach zwyczajnych w nadzwyczajny sposób. Jak wyjaśnia s. Sabina Depta z Szensztackiego Instytutu Sióstr Maryi, która prowadzi kawiarnię, obecnie eksponowana jest druga wystawa, którą stanowią repliki obrazów współczesnych polskich malarzy. Koszaliński cykl zainspirował inny, zorganizowany przez Fundację Świętego Mikołaja i Teologię Polityczną pn. „Namalować katolicyzm od nowa”, prezentowany m.in. w Warszawie i Rzymie. Część prac prezentowanych w ramach cyklu, który ma już swoją 4. edycję, można obejrzeć na Górze Chełmskiej.

– Zależy nam na promocji sztuki chrześcijańskiej, ponieważ w przestrzeni religijnej brakuje obrazów współczesnych. Częściej można spotkać kopie dawnych dzieł, a potrzeba, by język sztuki na nowo opowiadał religijne treści – mówi s. Sabina. Jak wyjaśnia, brakuje też wykształcenia czy obycia z nowym językiem sztuki inspirowanej religijnie. – Chodzi o to, żeby tajemnicę wiary przedstawić w sposób bardziej zrozumiały. Ja nie studiowałam sztuki, ale pamiętam, że podczas wykładów na studiach z historii sztuki odkryciem był dla mnie właśnie język sztuki. On jakoś do nas przemawia, nawet nie wiemy dlaczego, ale skoro nas zatrzymuje, to warto się zagłębić. Może w Café Chełmska nie ma warunków do kontemplacji dzieł, raczej okazja do zapoznania się z nimi, ze współczesnymi artystami, ale wartościowa jest nawet chwila refleksji, czy chęć pogłębienia potem wiedzy o danym artyście.

Jak zauważa s. Depta, najczęściej gości kawiarnianych zatrzymują obrazy dominikanina o. Jacka Hajnosa. – Jest w nich wiele ukrytej tajemnicy, mistyki – światła, ognia Góry Moria czy Maryi i Józefa trzymających palestyńską szatę jako znaku pokoju w Betlejem. Znowu u Krzysztofa Klimka zobaczymy te tajemnice umiejscowione już konkretnie – w Makowie Podhalańskim. Grzegorz Wnęk opowiada, jak wyglądałoby Boże Narodzenie dzisiaj: musiałby być ktoś ze smartfonem i nagrywać ten cud, Dzieciątko nie leżałoby w żłóbku, tylko w kartonie, wołek i osiołek spoglądałyby z telewizora. I to możemy zobaczyć u nas w Café.

Osoby, których urzeknie któreś z prezentowanych dzieł, może zwrócić się do pracowni dysponującej prawami autorskimi i zakupić replikę na specjalnym papierze kolekcjonerskim. Wiosną można spodziewać się zmiany ekspozycji w Café Chełmska. W planach są plakaty impresjonistów, ale też artystów z terenu diecezji.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..