Ponad 120 osób wzięło udział w dorocznym spotkaniu Rodziny Przyjaciół Seminarium Koszalińskiego.
Jest to wspólnota licząca ponad 4 tys. członków. Na co dzień wspierają oni swoimi modlitwami, a także materialnie, koszalińskie seminarium. Modlą się także za księży już pracujących w diecezji, z wieloma absolwentami koszalińskiego WSD utrzymują stały kontakt. Co roku w styczniu przyjeżdżają do Koszalina, aby spędzić ze sobą trochę czasu. Mają okazję poznać nowych kleryków, wspólnie się pomodlić i podzielić opłatkiem.
Spotkanie Rodziny Przyjaciół Seminarium Koszalińskiego - WSD - 17.01.2026
‒ To spotkanie jest dla nas bardzo ważne. Chcemy członkom RPSK pokazać, że jesteśmy im wdzięczni za to, co dla nas robią. Czujemy, że ktoś nas niesie, że stoi za nami armia ludzi, którzy swoją modlitwą i ofiarą kochają Kościół ‒ mówi ks. Radosław Suchorab, rektor.
‒ Czuję to wsparcie. Tym ludziom tak bardzo zależy na tym, żeby w Kościele nie zabrakło kapłanów. Wielu mówi o nas dzisiaj źle, ale m.in. dzięki RPSK czujemy, że są także ludzie, którzy bezinteresownie ofiarowują za nas swoje modlitwy i trudy codziennego dnia. Jest to „rodzina przyjaciół”, choć niespokrewnionych ze sobą, to jednak mających wspólny cel ‒ troskę o nasze seminarium. Takie spotkania są okazją, żebyśmy mogli to poczuć ‒ dodaje kl. Michał Podkowa z roku IV.
Uczestnicy styczniowego spotkania przyjeżdżają z różnych stron diecezji. ‒ Codziennie modlę się za kleryków i o powołania kapłańskie. Potrzebujemy księży, żeby prowadzili nas do Pana Boga ‒ mówi Janina Podgórniak ze Słupska. ‒ Bardzo dobrze się tutaj czuję, dlatego co roku przyjeżdżam na to spotkanie. Jesteśmy jedną rodziną, a to jest nasz dom ‒ dodaje Bogusława Święcicka z Kołobrzegu.
Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. w kaplicy Miłosierdzia Bożego. Następnie w auli odbyło się kolędowanie, a także klerycy zaprezentowali przygotowany przez siebie bożonarodzeniowy reportaż. Kolejnym punktem spotkania było dzielenie się opłatkiem. Wszystko zakończyło się obiadem.