Czujcie się jak u siebie

Trwają noworoczne spotkania wolontariuszy Parafialnych Zespołów Caritas.

Noworoczne regionalne spotkania Parafialnych Zespołów Caritas to pomysł zeszłoroczny, którego ideą jest przeżycie wspólnych chwil na świętowaniu, integracji i wymianie doświadczeń. Wolontariuszom spodobała się propozycja, by zjechać z okolicznych miejscowości i rozpoczynając Mszą Świętą, poświęcić kilka godzina na agapę, kolędowanie, wymianę doświadczeń i rozmowy przy świątecznie zastawionych stołach. To także okazja do omówienia kalendarza działań Caritas w nowym roku, a przede wszystkim do integracji środowiska i umocnienia się w charytatywnej misji Kościoła. Tegoroczne spotkania zaplanowano w czterech lokalizacjach: Darłowie, Koszalinie, Szczecinku i Pile.

Jak wyjaśnia ks. Piotr Zieliński, diecezjalny koordynator PZC i pomysłodawca noworocznych spotkań dla wolontariuszy Caritas, ich wyjątkowość polega na całkowicie rodzinnym charakterze: nie trzeba się zgłaszać, decyzję o przyjeździe można podjąć nawet w ostatniej chwili, każdy może przywieźć do wspólnego stołu przekąski według własnego uznania.

– Być może komuś wydaje się, że taka spontaniczność spowoduje, że spotkanie nie będzie w pełni udane. Jednak jest wręcz przeciwnie – zapewnia ks. Zieliński, chwaląc zaangażowanie wolontariuszy, którzy za każdym razem przygotowali wspaniałą biesiadę.

– Wcześniej otrzymali jedynie krótką informację: to jest dom Caritas, to jest wasz dom, czujcie się tutaj jak u siebie. Wszystko tutaj jest do waszej dyspozycji. Potem, podczas spotkania, nie musiałem się niczym przejmować, uczestnicy zadbali o stoły, o dobrą atmosferę, a także doprowadzenie sali do porządku.

Pierwsze spotkanie w styczniowym kalendarzu, darłowskie, choć nieliczne z powodu śnieżycy, która zatrzymała w domach większość gotowych na przyjazd do siedziby hospicjum Caritas, okazało się bardzo pożyteczne.

– Dowiedziałyśmy się na nim o możliwościach, jakie mamy jako Parafialny Zespół Caritas, czyli o bonach do sklepów Biedronka, którymi możemy wspomagać rodziny będące w potrzebie. Spróbujemy to zrobić – deklaruje Bożena Ciechanowska z parafii Mariackiej w Darłowie. – My zaś ze swojej strony mogłyśmy opowiedzieć, jakie działania podejmujemy na naszym terenie, z czym się spotykamy. Taka wymiana informacji jest bardzo potrzebna, to był owocnie spędzony czas.

Jolanta Chmielewska z Miastka ceni spotkanie, na które wybrała się do Szczecinka, za to, że mogła się dowiedzieć o wielu pięknych i ważnych inicjatywach wdrażanych przez zespoły w innych ośrodkach.

Od dwóch dekad z Caritasem związany jest Bogumił Krasnopolski, magazynier szczecineckiej bursy. Dla niego spotkania w gronie wolontariuszy to odnowienie dawnych znajomości. – Znałem wielu ludzi, bo rozwoziłem do różnych miast żywność, którą Caritas przekazywała parafiom. Latami się nie widzieliśmy. Te noworoczne spotkania to zmieniły: można ludzi zapytać, co słychać, jak się żyje. To jest dobre – mówi Szczecinczanin.

Teresa Kalinowska od 23 działa w zespole Caritas w Krosinie. Cieszy się, że pojawiają się nowi wolontariusze, bo pomysłów, jak pomagać ludziom w okolicy, nie brakuje. Chętnie dzieli się z innymi wolontariuszami tym, jak pomaga się w Krosinie. – Lubimy pomagać, a ludzie przekonali się do naszych akcji – stwierdza.

– Poszczególne zespoły Caritas, nawet działające w ramach jednego miasta, nie zawsze mają okazję do spokojnych spotkań i rozmów. Niezwykłe bogactwo wolontariatu pozwala nie tyle na pochwalenie się działalnością, co przede wszystkim pomysłami, które można wykorzystać w innych wspólnotach – potwierdza ks. Zieliński.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..