Polskie i nadmorskie akcenty wybrzmiały podczas spotkania z Polką w Watykanie.
Spotkanie autorskie z Magdaleną Wolińską-Riedi, autorką książek, dziennikarką, reporterką oraz wieloletnią korespondentką zagraniczną z Watykanu, Włoch i obszaru Morza Śródziemnego, odbyło się 23 stycznia w sali kinowej Koszalińskiej Biblioteki Publicznej. Książki jej autorstwa – trylogia watykańska i poświęcone Rzymowi, w tym najnowsza pt. „Rzym od kuchni. Śladami historii najsłynniejszych dań Wiecznego Miasta” były do nabycia podczas spotkania, a po autograf ustawiła się spora kolejka.
Spotkanie poprowadziła dziennikarka Aleksandra Barcikowska, oddając głos także licznie przybyłej publiczności. Wśród tematów, które interesowały koszalinian były… watykańskie podatki, rys świętości papieży, mniej znane postaci, które mogą być skarbnicą wiedzy o papieżach. Magdalena Wolińska-Riedi pokazała Watykan jako miejsce codziennego życia, prowadzenia rodziny, zabaw z dziećmi czy zakupów w spożywczym sklepie (jedynym w państwie watykańskim), a przede wszystkim sylwetki papieży jako osób nawiązujących serdeczny kontakt ze swoimi sąsiadami, zainteresowanymi zwyczajnością ich życia. Polskość – dzięki autorytetowi św. Jana Pawła II – okazała się atutem żony członka Gwardii Szwajcarskiej i jednej z zaledwie kilkunastu świeckich kobiet z obywatelstwem Watykanu.
Spotkanie z Magdaleną Wolińską-Riedi w KBP w KoszalinieNie zabrakło lokalnego, nadmorskiego akcentu. Jeszcze tego samego dnia Magdalena Wolińska-Riedi była obecna na podobnym spotkaniu w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Kołobrzegu, a także gościł u właściciela stadniny koni w Kołobrzegu-Budzistowie, od którego Papież Leon XIV otrzymał w październiku 2025 roku białego ogiera arabskiego o imieniu Proton. Przy okazji koszalinianie poznali ciekawostki związane z tym wydarzeniem. Kołobrzeskiego ogiera dostarczyła – wraz z delegacją z Kołobrzegu – do letniej rezydencji papieskiej w Castel Gandolfo właśnie pani Magdalena.
– Papież był uprzedzony, że otrzyma tego dnia niezwykły prezent. Pamiętam, jak wychodzi do nas, wita się z kolejnymi osobami, podczas gdy koń grzecznie stoi z tyłu. Papież odwrócił się i po prostu oniemiał, bo ten rumak był przepiękny, bielusieńki – przywołuje Polka jedyne w swoim rodzaju sceny. Z uśmiechem dodaje, że papież, miłośnik koni, o mało nie dał się namówić, by dosiąść Protona, co powstrzymał dopiero mistrz ceremonii, jako że chwilę później rozpoczynała się audiencja generalna.
Wśród uczestników koszalińskiego spotkania była obserwująca jego bohaterkę na Instagramie pani Maja. – Wybrałam się tu dzisiaj, ponieważ śledzę relacje pani Magdy, oglądam jej reportaże na YouTubie. Jej forma przekazu, sposób relacjonowania wydarzeń z życia Watykanu przypadły mi do gustu – mówi koszalinianka, przyznając, że choć spotkanie twarzą w twarz niesie o wiele przyjemniejsze odczucia, to jednak da się zauważyć tę samą swobodę dziennikarki zza Spiżowej Bramy.
Pani Jolanta miała szczególny powód, by posłuchać opowieści mieszkanki Wiecznego Miasta – wielokrotnie zwiedzała je jako turystka, a przed rokiem poznała je na nowo, od zupełnie innej strony. – To była nietypowa pielgrzymka, pięciodniowa, zorganizowana prywatnie przez koleżankę, która jest znawcą Rzymu. Po raz pierwszy zobaczyłam to, czego nie mogą zobaczyć wędrujący w licznych grupach pielgrzymkowych – opowiada pani Jolanta np. o byciu przy grobie świętego Piotra w kameralnym czteroosobowym gronie. – Piękna sprawa. W tym roku robimy powtórkę, na samą myśl mam dreszcze, że znów zobaczę Rzym od tej innej niż wszyscy strony – mówi, nawiązując do anegdot i ciekawostek zaprezentowanych przez M. Wolińską-Riedi.