O tym nie można zapomnieć

W kolejną rocznicę wywózek na Sybir Mszy św. w koszalińskiej katedrze przewodniczył bp Krzysztof Zadarko.

Choć Światowy Dzień Sybiraka obchodzony jest 17 września, to właśnie 10 lutego wspomina się rocznicę wywózek, ponieważ tego dnia w roku 1940 odbyły się pierwsze deportacje Polaków w głąb Rosji sowieckiej.

Biskup koszalińsko-kołobrzeski, modląc się w intencji zamówionej przez Związek Sybiraków, przypomniał historyczny i społeczny kontekst tamtych wydarzeń. Mówił też o nich w kontekście współczesnym.

Komentując fragment Ewangelii o Jezusie, który krytykuje postępowanie faryzeuszów znoszących prawo Boże w imię pobożnych zasad religijnych, biskup stwierdził: - Jeśli jakakolwiek nasza działalność, nawet najbardziej uzasadniona tradycją, historią czy dobrą ideą, zamyka nasze serca na czynienie dobra, to należy jej zaprzestać.

W tym kontekście biskup mówił o miłości do własnej ojczyzny i działaniach na rzecz interesu własnego państwa, które - wypaczone - niejednokrotnie w historii prowadziły do wojen, także do najazdu Niemiec i Rosji na Polskę w roku 1939. - Jak to się dzieje, że ideologia stawiająca na pierwszym miejscu miłość do własnej ojczyzny skłania ludzi do tego, żeby wystąpić jedni przeciw drugim? - pytał bp Zadarko.

Przenosząc tę myśl na grunt bieżących sporów politycznych w Polsce, biskup zauważył: - W naszym spolaryzowanym społeczeństwie zbudowano wiele podziałów. Wszystkie one są jakoś uzasadnione, ważne dla poszczególnych grup. Tylko że nienawiść i niekończący się spór coraz bardziej oddalają nas od siebie. Dlatego tragedia Sybiru jest tak ważna, żeby ją wspominać. Jest ona bowiem przestrogą przed faworyzowaniem idei, które w pewnym momencie stawiają człowieka ponad prawem Bożym.

Po Mszy św. odbyły się uroczystości państwowe przy Pomniku Ofiar Bolszewizmu obok katedry.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..