Może nie wszyscy o tym pamiętają, dlatego warto ten prosty fakt przypomnieć. To jeden z celów obecności seminarium na targach edukacyjnych dla maturzystów.
Już po raz drugi Wyższe Seminarium Duchowne z Koszalina korzysta z oferty EduDay. Tym razem stoisko WSD stanęło podczas słupskiej edycji targów. 12 lutego w hali przy ul. Niedziałkowskiego klerycy i przełożeni przez kilka godzin starali się dotrzeć do odwiedzających targi maturzystów.
EduDay Słupsk 2026 - Wyższe Seminarium Duchowne z Koszalina ze swoim stoiskiem
‒ Chcemy być pośród młodych ludzi, maturzystów, żeby im pokazać, że istnieje w życiu także taka możliwość – związania się z seminarium. Rozmawiamy o powołaniu ‒ mówi ks. Radosław Suchorab, rektor WSD. ‒ Jesteśmy tu jednak nie tylko po to, dlatego zatrzymują się przy naszym stoisku także dziewczęta. Zachęcamy bowiem do studiowania teologii w ogóle. Mamy przecież związek z Wydziałem Teologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego. Poza tym nasza obecność tutaj jest po prostu ewangelizacją. Zatrzymują się przy nas osoby, które zadają różne pytania związane z wiarą ‒ dodaje.
Bryan, jeden z uczniów zwiedzających targi, przyznaje: ‒ To stoisko pozytywnie się wyróżnia, przykuwa uwagę.
Co można było na nim znaleźć? Manekina ubranego w strój liturgiczny, nieustannie wyświetlający się film o życiu seminarium, smaczne krówki ze specjalnie przygotowanym opakowaniem, którymi klerycy częstowali przechodzących, instagramową ramkę do zrobienia sobie zdjęcia i coś, co cieszyło się ogromnym zainteresowaniem, czyli okulary VR, dzięki którym można było wziąć udział w wirtualnym pokazie sceny ewangelicznej o uzdrowieniu niewidomego.
Okulary VR zdecydował się założyć Krzysztof. Po zakończonym pokazie mówi: ‒ Bardzo realistyczne, dobrze zrealizowane, można zobaczyć, jak to się tam wtedy działo.
Co do samego pomysłu obecności ekipy seminaryjnej na targach, stwierdza krótko: ‒ W porządku. Mnie to odpowiada.
Marek, zdejmując okulary VR, mówi: ‒ Niesamowite wrażenie. Nie spodziewałem się. Jakbym tam był.
Co do obecności seminarium na targach, stwierdza: ‒ Jestem zaskoczony, bo kilka razy byłem już na takiej imprezie i nie sądziłem, że spotkam seminarium, w dodatku z takim stoiskiem. Myślę, że to jest dobra inicjatywa.
‒ Zrobiło to na mnie wrażenie ‒ mówi Bryan na chwilę po obejrzeniu Ewangelii VR. ‒ Dobrze, że seminarium tu jest. Nie każdy ma okazję po rozmawiać z ludźmi z tego miejsca ‒ dodaje.
Sens obecności seminarium na targach widzą także klerycy. ‒ Ludzie podchodzą, rozmawiają. To jest chyba w tym najcenniejsze, że rozmawiamy z młodymi ludźmi. Szaleństwo robi Ewangelia VR. Młodzi przyznają, że Ewangelia ich nie dziwi, ale że można ją przeżyć w takich okularach, tak nowocześnie… to już tak. I to im się podoba ‒ mówi diakon Filip Gonciarek.
‒ Jesteśmy tu po to, żeby się pokazać, żeby przypomnieć, że w naszej diecezji jest seminarium, które jest otwarte na nowych kandydatów. Nasze stoisko jest pozytywnie przyjmowane. Częstujemy krówkami, zapraszamy, wielu zatrzymuje się choćby na chwilę. Nie spotkaliśmy się z żadnymi negatywnymi komentarzami ‒ dodaje Hubert Polaczek, kleryk I roku.