Tak uczymy się w naszym Caritasie

Sylwetka bp. Czesława Domina inspiruje wolontariuszy Parafialnych Zespołów Caritas.

Rekolekcje dla wolontariuszy Parafialnych Zespołów Caritas odbywają się dwa razy w roku – w północnej i południowej części diecezji. W dniach 17–19 kwietnia 30 osób wzięło udział w spotkaniu w podkołobrzeskim ośrodku Caritas w Podczelu. Tematem dni, których spora część upłynęła na rozmowach i rekreacji nad morzem, była sylwetka śp. biskupa Czesława Domina, drugiego ordynariusza diecezji. Jak mówi ks. Piotr Zieliński, koordynator parafialnego wolontariatu Caritas, w roku obchodów 30. rocznicy śmierci biskupa miłosierdzia, warto aby ten temat inspirował diecezjan nie tylko na rekolekcjach, ale i podczas zbliżającej się pielgrzymki po Polsce jego śladami. Dodatkowo atutem ośrodka w Podczelu jest fakt, że zakładał ją bp Domin, że tu działa fundacja jego imienia oraz reaktywowane po latach muzeum poświęcone jego pamięci.

Fragment konferencji ks. Piotra Zielińskiego o bp. Czesławie Dominie cz. 1
Katarzyna Matejek /Foto Gość

Jak zapewnia ks. Zieliński, spuścizna duchowa bp Domina domaga się nie tylko przypomnienia i odkrycia na nowo, ale także badań, a materiałów źródłowych jest wiele: albumy, książki, publikacje, artykuły prasowe (także w "Gościu Niedzielnym"), roczniki historyczne, prace naukowe, spisane świadectwa osób. – Biskup Czesław Domin jest więc tak mocno związany z Caritas, a także z naszą diecezją, że jest naszym naturalnym przewodnikiem w roku, kiedy wspominamy 30. rocznicę jego śmierci – mówi kapłan.

Do Podczela przybyli m.in. wolontariusze z Ustki. Barbara Piechocka po przejściu na emeryturę nie wyobrażała sobie siebie bezczynnie siedzącej w domu, dlatego przed pięciu laty dołączyła do siedmioosobowego wolontariatu w parafii Gwiazdy Morza. Niekiedy oznacza to nawet codzienną aktywność w parafii czy domach ludzi, zazwyczaj – raz, dwa razy w tygodniu. Wolontariuszka nie żałuje, bo widzi, jak wiele dobra udało się jej wraz z zespołem Caritas zrobić. – Staramy się pomagać ludziom samotnym, starszym, schorowanym, odwiedzać zwłaszcza tych, którzy nie wychodzą z domów, posiedzieć z nimi, chociaż trochę czasu z nimi spędzić. Pomagamy licznym rodzinom, matkom samotnie wychowującym dzieci, osobom z rodzin patologicznych – mówi ustczanka, wymieniając paczki żywnościowe czy wykup obiadów na stołówce szkolnej dla dzieci. Oprócz kwestowania środki na wsparcie ubogich pochodzą z rękodzieła, np. palm wielkanocnych.

– Mam pod opieką panią, którą w miarę często odwiedzam; posiedzę z nią godzinkę, porozmawiam, wypijemy razem herbatę i już ona ma rozrywkę. Poza tym służę moim samochodem – czasem trzeba kogoś przewieźć, gdzieś zawieźć. Zawsze znajdzie się coś takiego, żeby drugiemu pomóc – zaświadcza Barbara Piechocka.

Fragment konferencji ks. Piotra Zielińskiego o bp. Czesławie Dominie cz. 2
Katarzyna Matejek /Foto Gość

Ewy Milewskiej z parafii św. Jana Kantego w Słupsku nie przeraża nieumyty, pijany człowiek. Pewnego dnia znalazła w sobie tyle serca, by podejść do jednego z nich z życzliwym słowem. – Po jakimś czasie powiedziałam mu, tak troszkę żartem: „z pana taki fajny, przystojny facet, umyłby się pan może…”. Dwa miesiące później przyszedł na nasz dyżur: czysty, elegancki. Dziękował mi, że jako jedyna odpowiadam mu na „dzień dobry”. Przychodzi do dziś, czysty – opowiada słupszczanka. – Trzeba patrzeć na kogoś, że jest człowiekiem, dopiero potem na resztę. Tak uczymy się w naszym Caritasie – mówi jako wolontariuszka z 24-letnim stażem.

Fragment konferencji ks. Piotra Zielińskiego o bp. Czesławie Dominie cz. 3
Gość Koszaliński
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..