Porażka w ostatnim meczu grupowym udaremniła szansę na awans księży w Mistrzostwach w Piłce Nożnej Halowej.
W weekend 16-18 kwietnia w Bielsku-Białej odbyły się XX Mistrzostwa Polski Księży w Piłce Nożnej Halowej. W turnieju wzięły udział reprezentacje diecezjalne, w tym drużyna diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Nasi księża trafili do grupy D, w której zmagali się z księżmi z diecezji bielsko-żywieckiej, pelplińskiej i archidiecezji krakowskiej.
Zwycięzcą została diecezja kielecka. W jubileuszowym turnieju ponownie potwierdzili swoją dominację, zdobywając tytuł mistrzowski. Niestety, mimo całkiem dobrego początku, nasi sportowcy nie wyszli z grupy.
Diecezjalny team wystąpił w podobnym składzie jak przed rokiem, z tym że w bramce ks. Piotr Błaszczak zastąpił ks. Piotra Towarnickiego. W drużynie są jeszcze: ks. Marcin Wolanin, ks. Rafał Kowalski, ks. Patryk Wojcieszak, ks. Bogusław Płocharski, ks. Tomasz Wołoszynowski, ks. Bartosz Kuligowski, ks. Adam Paź.
Marcin Stefanik
- Z postawy naszej drużyny jestem bardzo zadowolony. Każdy z zawodników dał z siebie maksimum, było pełne zaangażowanie i widoczna jedność zespołu. Widać było efekty kilkumiesięcznych przygotowań - ocenia występ drużyny na mistrzostwach trener Marcin Stefanik. - Turniej układał się dla nas obiecująco, rozegraliśmy dwa bardzo dobre spotkania na wysokim poziomie, w których byliśmy bliscy zwycięstw, jednak ostatecznie zakończyły się remisami.
W ostatnim meczu fazy grupowej, który mógł zaprocentować awansem, nasi piłkarze stworzyli zbyt dużo sytuacji bramkowych. Niestety zabrakło skuteczności - strzał na bramkę przeciwnika udaremniał bramkarz rywali, innym razem trafiali słupek lub po prostu brakowało precyzji. - Mimo prowadzenia i wielu okazji, mecz zakończył się porażką 3:4, która przekreśliła nasze szanse na awans.
Turniej rozpoczął się Mszą Świętą koncelebrowaną przez ks. Andrzeja Wasia - krajowego duszpasterza sportowców w bielskim Kościele pw. NMP Królowej Świata.
Marcin Stefanik
Według trenera na wyróżnienie zasługuje każdy z zawodników - cały zespół pracował na ten wynik i pokazał duże zaangażowanie. - Warto jednak podkreślić postawę ks. Piotra Błaszczaka, który bardzo dobrze zastąpił w bramce ks. Piotra Towarnickiego i był naszym pewnym, mocnym punktem w defensywie - komplementuje M. Stefanik.
- Byliśmy o włos od ćwierćfinału, co pokazuje, że potencjał tej drużyny jest bardzo duży, widać duży progres rozwoju piłkarskiego. Rywale, z którymi remisowaliśmy, dotarli aż do półfinału mistrzostw, co dodatkowo potwierdza nasz poziom. Zabrakło niewiele - głównie sportowego szczęścia - podsumowuje trener.