Impreza organizowana przez Fundację "Zdążyć z Miłością" po raz drugi odbyła się na Górze Chełmskiej w Koszalinie. Na trasie stanęło ponad 350 uczestników.
Najmłodsi uczestnicy startowali na dystansach od 100 metrów, natomiast dorośli mogli spróbować swych sił na 5 i 10 kilometrów. Program uzupełniły marsz nordic walking oraz bieg integracyjny dla osób z niepełnosprawnościami, w tym poruszających się na wózkach. To bardzo ważna część tej imprezy, która z założenia ma być właśnie integracyjna i zwracać uwagę na problemy osób borykających się z niepełnosprawnościami.
Biegowi towarzyszył rodzinny piknik. Można było skorzystać z badań profilaktycznych, porad onkologicznych oraz odwiedzić tzw. strefę niebieską poświęconą spektrum autyzmu. Nie zabrakło atrakcji dla dzieci, loterii fantowej i konkursów edukacyjnych.
Szczególną rangę imprezie nadali zaproszeni goście. W Koszalinie pojawiły się siostry urszulanki z Gdańska i Łodzi, a także potomek patronki biegu – hrabia Jan Ledóchowski, który przyjechał z córką z Wiednia.
Dochód z biegu zostanie przeznaczony na remont budynku przy ulicy Łużyckiej, gdzie powstaną mieszkania treningowe dla osób z niepełnosprawnościami. Przedsięwzięcie to realizuje organizator biegu, czyli Fundacja „Zdążyć z Miłością”.
‒ Tak właśnie powinna wyglądać integracja ‒ cieszy się Małgorzata Kaweńska-Ślęzak, prezes fundacji. ‒ W tym roku wydarzenie przyciągnęło jeszcze więcej różnych organizacji i osób gotowych do pomocy. Na dokończenie projektu mieszkań treningowych brakuje nam jeszcze 1,4 mln. Liczę na to, że dzisiejsza cegiełka pozwoli nam z optymizmem spojrzeć w przyszłość ‒ dodaje.