Nowy numer 08/2020 Archiwum

Kapłan ośmiu błogosławieństw

To nie było duszpasterstwo z pierwszych stron gazet. Zmagając się z własnymi chorobami, skromnie i cicho, przez większość swojego kapłaństwa służył najsłabszym.

Obrazek prymicyjny ks. Piotr opatrzył zdaniem: „Być tam, gdzie Bóg zechce”. I słowa bł. Karola de Foucaulda zrealizowały się w jego kapłańskim życiu. Mówił o tym w homilii podczas Mszy św. pogrzebowej w mierzyńskim kościele ks. prof. Janusz Bujak. – W Zwinisławiu rozwinęły się te cechy ks. Piotra, które już posiadał: poświęcenie dla innych, współczucie, umiejętność słuchania, duch ubóstwa i wielkoduszności, cierpliwość, pogoda ducha mimo cierpienia i dyskrecja. Nie lubił robić wokół siebie zamieszania. Stawał się coraz bardziej kapłanem ośmiu błogosławieństw: ubogim w duchu, cichym, miłosiernym. Tu dojrzewał do wieczności, towarzysząc innym w przechodzeniu do domu Ojca – podkreślał rocznikowy kolega.

Ks. Piotr Neumann służył najsłabszym. W Domu Pomocy Społecznej w Białogardzie-Zwinisławiu pracował przez 18 lat. Od dwóch lat był też kapelanem białogardzkiego szpitala. – Wszystkich mieszkańców znał po imieniu. Mieszkańcy, zwłaszcza leżący, którzy nie mogli brać udziału we Mszy św. i nabożeństwach odprawianych w kaplicy Domu, z utęsknieniem oczekiwali na odwiedziny ks. Piotra. Nie spieszył się, każdemu zostawił zawsze miłe słowo. Wszędzie było można usłyszeć: „To nasz kochany ksiądz” − opowiada s. Elżbieta Dudzińska, która przez ostatnie trzy lata pracowała z ks. Piotrem w DPS-ie. − Nosił w sobie głęboką wiarę, którą się dzielił z innymi. Umiał też cieszyć się małymi przejawami szczęścia. Żartem umilał szarość życia zmagającym się z cierpieniem mieszkańcom. Tam, gdzie się pojawiał, wywoływał uśmiech na twarzach i radość w sercu − dodaje albertynka.

Za dar kapłaństwa ks. Piotra dziękowała rodzina, przyjaciele, prezbiterzy i wierni, którzy wypełnili w czwartkowy wieczór kaplicę w Zwinisławiu. Dzień później w Mierzynie, w rodzinnej parafii, razem z przewodniczącym uroczystościom pogrzebowym bp. Edwardem Dajczakiem prosili dla niego o niebo. Przedwcześnie zmarłego kapłana wspominali przede wszystkim jako człowieka skromnego, nie pchającego się na afisze.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama