Nowy numer 08/2020 Archiwum

Komar. Nieznany bohater z Koszalina

Życiorys Edwarda Muchy pełen jest perypetii i ułańskiej fantazji na miarę Jamesa Bonda. Choć nie brakuje w nim dramatów, 94-letni koszalinianin mówi krótko: „Myślę, że robiłem, co było trzeba”.

Opowieść o żołnierzu Armii Krajowej, który po brawurowej ucieczce wstąpił w szeregi 7. armii amerykańskiej, zaprezentowano podczas pokazu premierowego w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej. – To film o człowieku, naszym sąsiedzie. Ale mówi też o tym, czym jest przyjaźń, strach, poświęcenie. Historia jest tłem dla tych wartości, o których mówi nasz bohater. Pokazujemy sprawy związane z rzezią wołyńską, akcją „Burza”, partyzantką, służbą w armii amerykańskiej, przesłuchaniach na UB, ale i tak najważniejszy jest człowiek – mówi Marcin Maślanka, scenarzysta i reżyser filmu „Komar. Partyzant w US Army”.

Ten człowiek to 94-letni koszalinianin. Urodzony w 1925 r. na Wołyniu Edward Mucha podczas II wojny światowej był żołnierzem Armii Krajowej Obwodu Garwolin. W 1945 r. podjął brawurową ucieczkę na Zachód. Został żołnierzem 7. armii amerykańskiej i polskich kompanii wartowniczych. – To historia pełna perypetii, przygód i ułańskiej fantazji. Ta fantazja też stanie się powodem kłopotów po wstąpieniu pana Edwarda w szeregi US Army – przyznaje twórca filmu, opowiadając o epizodzie związanym z samowolną przejażdżką samochodem gen. Eisenhowera. Za tę przygodę niefortunny szofer zresztą został postawiony pod sąd wojskowy. – Powiedziałem im, że ja tylko chcę być kierowcą, czołgistą, ale przełożeni nie chcą wysłać mnie na kurs. No to mnie wysłali – wspomina z charakterystycznym dla siebie humorem Edward Mucha.

Optymizmu i radości życia bohaterowi nie brakuje do dzisiaj, choć dla powracającego z zagranicy żołnierza komunistyczna ojczyzna nie czekała z otwartymi ramionami. W 1949 r. Komar został aresztowany przez UB. Przeszedł ciężkie śledztwo i więzienie. – To były najtrudniejsze dla mnie momenty filmu. Już samo ogolenie głowy było bardzo przykrym doświadczeniem – mówi Bartosz Krauze, odtwórca roli Komara. – Tym większe wrażenie robi dzisiaj pogoda ducha i optymizm życiowy pana Edwarda – dodaje. Edward Mucha w Koszalinie mieszka od 1956 roku. Jego historia była nieznana dla większości sąsiadów.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama