GN 38/2020 Archiwum

Święty Jakub przystanął w Karsince

W cieniu dębu, przy polnej drodze. Z kosturem i przewieszoną przez ramię torbą, jakby tylko na chwilę łapiąc oddech w wędrówce. Drewniany apostoł to dar innych wędrowców – pątników przemierzających pomorskie Camino.

Niewielka wieś Karsinka to jeden z przystanków na Pomorskiej Drodze św. Jakuba wiodącej od Kretyngi na Litwie do Rostocku w Niemczech i dalej – do grobu apostoła w Hiszpanii. – Ten szlak to wielki dar i łaska dla nas. Nie każdy może pozwolić sobie na wyprawę do Santiago de Compostela, ale każdy może wyruszyć na Camino. Właściwie wystarczy wyjść z domu – przyznaje Elżbieta Rosiak, inicjatorka ustawienia kapliczki ze świętym. Do jej ufundowania namówiła kolegów z Gdańskiego Klubu Przyjaciół Pomorskiej Drogi św. Jakuba, z którymi od 7 lat przemierza drogi i dróżki oznaczone żółtą muszlą. –

Spotkaliśmy się na pielgrzymce inaugurującej pomorską drogę i znalazłam na Camino to, czego od dawna szukałam. Pierwszą tę pielgrzymkę nazwałam: „Usta milczą, dusza śpiewa”. Radość wypełniała mnie od środka. To radość spotykania Pana Boga w pięknie przyrody i napotkanych po drodze ludziach, którzy otwierają gościnnie drzwi domów i serc. Tą figurą w pewien sposób oddajemy to, co otrzymaliśmy – tłumaczy mieszkanka podbiesowickiej Kawki.

Święty Jakub i Święte Góry

Drogi św. Jakuba to ponadtysiącletni trakt pątniczy wiodący z różnych stron Europy do grobu św. Jakuba Apostoła w hiszpańskiej Galicji. Odnalezione na Pomorzu tysiącletnie ślady peregrynacji do Santiago de Compostela dały impuls odtwarzaniu Pomorskiej Drogi, która zaczyna się w litewskiej Kretyndze, by przez Kaliningrad, Elbląg, Gdańsk, Lębork, Sławno, Darłowo, Koszalin, Kołobrzeg, Białogard, Kamień Pomorski, Wolin, Szczecin, Świnoujście połączyć się z niemiecką Via Baltica, a w Rostocku z Via Scandynavia, by już razem biec do Hiszpanii. Przy wyznaczaniu szlaku brano pod uwagę jego przebieg jeszcze w średniowieczu, a także znajdujące się w pobliżu współczesne miejsca kultu religijnego oraz atrakcje kulturowe i przyrodnicze.

Oprócz szlaku głównego są też zaproponowane szlaki alternatywne, wiodące przez inne ciekawe miejsca. Na uroczyste pobłogosławienie kapliczki przyszło 40 pątników z oddalonej o kilkanaście kilometrów franciszkańskiej pustelni usytuowanej na szczycie uznawanego przez wieki za miejsce święte, wzniesienia jednej z trzech Świętych Gór Pomorza.

– Góry: Rowokół, Polanowska i Chełmska to nie lada atrakcja i warto je na nowo odkrywać. Oprócz tych wyjątkowych miejsc na szlaku jest jeszcze Słowiński Park Narodowy, piękne, choć trudne dla wędrowców malownicze wąwozy w okolicach Elbląga, ale i wiele takich pięknych odcinków jak ten, kiedy pachnie lasem i szumi zbożem – zachwala Tadeusz Krawczyk, przewodnik, znakarz i wiceprezes słupskiego oddziału PTTK. Od samego początku towarzyszy powstaniu Pomorskiej Drogi św. Jakuba, kiedy to króciutki lęborski odcinek zamienił się w liczący 1100 km trakt pątniczy. Do jego zadań należało oznakowanie szlaku. – To gratka i dla turystów, i dla pielgrzymów, którzy szukają nie tyle atrakcji, co doznań duchowych. Na pomorskim szlaku można spotkać Pana Boga i nie jest to slogan reklamowy – uśmiecha się piechur.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama