Nowy numer 38/2021 Archiwum

Żeby św. Józef uratował kościół. Akatyst w karlińskiej parafii

Śpiewem starożytnego hymnu wierni karlińskiej parafii modlili się w uroczystość św. Józefa Oblubieńca. Prosili o cudowną interwencję, która uratuje wymagającą pilnego remontu świątynię.

W piątkowy wieczór w kościele filialnym w Lubiechowie, któremu patronuje św. Józef, a w niedzielę przed sumą w kościele parafialnym w Karlinie wołali słowami hymnu: "Witaj, Święty Oblubieńcze Oblubienicy Dziewiczej", opowiadając życie i wychwalając przymioty ziemskiego opiekuna Jezusa. Pomagali im śpiewacy z chóru parafialnego.

- W Roku Świętego Józefa postanowiliśmy sięgnąć po Akatyst wychwalający Cieślę z Nazaretu. Nie jesteśmy profesjonalnym chórem, ale nie chodzi o to, by dać koncert, tylko by tą piękną modlitwą prosić o wstawiennictwo, którego tak bardzo potrzebujemy w Lubiechowie - wyjaśnia prowadząca chór Karolina Pawłowska i mieszkanka wsi.

- Tworzymy niewielką społeczność, która stanęła przed koniecznością wyremontowania zabytkowej świątyni. Jej stan jest alarmujący, pod koniec ubiegłego roku musieliśmy zdjąć z wieży kościelnej dzwony. I choć zarówno samorząd, jak i parafia szukają różnych możliwości sfinansowania koniecznych prac, ich koszt przekracza nasze możliwości. Dlatego też modlimy się i prosimy patronującego temu kościołowi św. Józefa o cud - dodaje.

Od wczesnego chrześcijaństwa kult świętych wyraża się nie tylko w liturgii, ale i w poezji. Kolebką tej twórczości było przede wszystkim Bizancjum. Jednym z najpiękniejszych zabytków tej twórczości jest hymn Akatyst, czyli nabożeństwo składające się z pieśni pochwalnych, modlitw ku czci Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i świętych, odmawianych lub śpiewanych na stojąco. Śpiew Akatystu jest niezwykle popularny w kościołach Wschodu, ale od pontyfikatu św. Jana Pawła II nabożeństwo to przeżywa powolny renesans w Kościele rzymskokatolickim w Polsce. W naszej diecezji przy okazji uroczystości maryjnych Akatyst pod przewodnictwem biskupów odprawiany jest na Świętej Górze Polanowskiej.

- Odkąd poznałam tę modlitwę, sięgam po nią, kiedy tylko mogę. Ale zwykle śpiewałam ją ku czci Bogarodzicy, nawet nie wiedziałam, że są też hymny opiewające innych świętych. Kiedy usłyszałam, że w okolicy będzie śpiewany Akatyst ku czci św. Józefa, który patronuje naszej rodzinie, od razu zapragnęłam wziąć udział w tej modlitwie - mówi Anna Juszczak z sąsiedniej parafii w Gościnie, która razem z synem Dominikiem dołączyła do karlińskich śpiewaków.

Jak podkreśla, to bardzo wyczerpujące dla modlących się nabożeństwo, ale też i przynoszące owoce.

- Akatyst, jak wskazuje jego nazwa, to hymn wykonywany na stojąco. Nabożeństwo trwa pół godziny, wymaga sporo wysiłku. Ale też wierzę w to, że takie usilne proszenie nie może przejść bez odpowiedzi - zauważa.

Przypominał o tym modlącym się także ks. Dariusz Rataj. - Święty Józef stoi blisko tronu Boga. Jestem pewien, że mając takiego patrona, do którego bez ustanku wołamy czy litanią, czy Akatystem, damy radę uratować tę świątynię - podkreślał proboszcz karlińskiej wspólnoty.

Autorem słów Akatystu ku czci św. Józefa Oblubieńca jest Piotr Kazański, profesor Moskiewskiej Akademii Duchownej, nabożeństwo muzycznie opracował Jakub Tomalak. Muzyk podarował nuty karlińskiemu chórowi parafialnemu jako swoją duchową pomoc w ratowaniu kościoła św. Józefa w Lubiechowie. 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama