W Koszalinie i Podczelu świętowano pamięć o biskupie Czesławie Dominie w 30. rocznicę jego śmierci.
Uroczyste obchody 30. rocznicy śmierci biskupa Czesława Domina, drugiego ordynariusza diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej (1992–1996), który tworzył struktury Caritas w Polsce i w diecezji po 1989 roku, rozpoczęły się 15 marca Mszą Świętą w koszalińskiej katedrze, gdzie spoczywa ciało zmarłego. Przewodniczył im biskup senior Edward Dajczak – podobnie jak drugiej części dnia w Domu Rekolekcyjnym Caritas im. Bp. Czesława Domina w Kołobrzegu-Podczelu, gdzie po Mszy św. w kaplicy ośrodka nastąpiło otwarcie i poświęcenie Izby Pamięci bp. Czesława Domina.
Początek Mszy św. w Podczelu w 30. rocznicę śmierci bp. DominaW uroczystości wzięli udział kapłani związani z Caritas – ks. Wacław Grądalski – pierwszy dyrektor ośrodka w Podczelu (1992–2004); ks. Łukasz Bikun, dyrektor Caritas diecezjalnej; ks. Krzysztof Sendecki, dyrektor hospicjum im. Bp. Domina w Darłowie; ks. Piotr Zieliński, koordynator parafialnych zespołów Caritas i dyrektor bursy Caritas w Szczecinku, ks. Marcin Wolanin, proboszcz parafii w Podczelu.
Na wstępie Mszy św. bp Dajczak dziękował Bogu za dar biskupa Czesława i dzieł, które dzięki niemu zaistniały w Polsce i naszej diecezji.
– Czynił to z niezwykłym oddaniem i z ogromną czcią wobec Bożego miłosierdzia i miłością wobec ludzi. To było jego życie, całe jego życie, a ostatni etap – w naszej diecezji – to ogromne cierpienie, które znosił z ogromnym oddaniem, z wytrwałością i ofiarował je za naszą diecezję – powiedział biskup senior. – Chcemy tym wspomnieniem, modlitwą i Eucharystią podziękować mu za to wszystko, co uczynił.
Fragment kazania ks. Grądalskiego podczas Mszy św. w Podczelu z okazji 30. roczn. śmierci bp. DominaW homilii podjętej przez ks. Grądalskiego podkreślającej wartość miłosierdzia, jak również potem przy stole, można było usłyszeć wiele anegdot z życia bp. Domina.
– 30 lat wydawałoby się długo, a tak go świeżo mamy w pamięci. To był właśnie taki człowiek, który miał oczy miłosierne. Wydając przed laty pierwszą publikację o nim nadaliśmy jej tytuł „Rozmiłowany w miłosierdziu” – mówił kapłan. – To nie był tylko biskup, który miał za zadanie w episkopacie czy potem w Caritas rozdawać dary, karmić biednych, ale to była też jego pasja, jego miłość. To był człowiek, który czcił Jezusa Miłosiernego, zakochany w miłosierdziu. I patrząc na miłosierdzie Boga próbował to miłosierdzie dawać i tego miłosierdzia uczyć. Miał takie miłosierne oczy.
Ks. Grądalski przywoływał konkretne decyzje biskupa Czesława, które zmieniały oblicze diecezji, a które budziły się pod jego kreatywnym spojrzeniem, tak jak wtedy, gdy widział zniszczony, zdewastowany budynek na poradzieckim osiedlu Podczele.
– Pamiętam, jak biskup mi mówił: "To będzie ośrodek dla biednych dzieci ze Śląska. Są takie dzieci, które w życiu nigdzie nie wyjechały, mieszkają przy tych kopalniach, w tych familokach – przywoływał troskliwe słowa hierarchy, który wcześniej był biskupem pomocniczym w Katowicach. – One muszą mieć piękny dom, w nim ma być ładnie, ma być dobre jedzenie, ma być czysto, żeby odnalazły swoją godność. Taka była jego idea. Tak tworzył ten ośrodek.
O otwarciu Izby Pamięci piszemy TUTAJ.