Nowy numer 49/2020 Archiwum

W różnych stronach świata przesuwają paciorki różańca. Non stop do końca pandemii

Mieszkaniec Mścic zainicjował Jerycho Różańcowe. O ustanie pandemii modlą się Polacy, Niemcy, Duńczycy, Brytyjczycy, Bułgarzy, Japończycy.

Adam Kryszyłowicz z Mścic wraz z żoną są założycielami koszalińskiej filii Szkoły Maryi (pełna nazwa: Szkoła Życia Chrześcijańskiego i Ewangelizacji Świętej Maryi z Nazaretu Matki Kościoła), w której dziesiątki osób poznają naukę Kościoła, sposoby modlitwy i są inspirowane do działań ewangelizacyjnych.

Mieszkaniec Mścic od lat zmaga się z chorobą nerek. Stara się ją jednak przyjmować nie tylko jako cierpienie, ale też jako czas łaski. Miesiąc temu zaowocowało to inicjatywą, w którą włączyły się dziesiątki ludzi z całego świata.

– Pan Bóg daje mi w ten sposób czas na modlitwę i rozmyślania – mówi pan Adam. – Niedawno, podłączony przez 4 godziny do sztucznej nerki, zastanawiałem się, czego Pan Bóg chce od nas w tym czasie pandemii. Swoim "małym rozumkiem” doszedłem do wniosku, że tylko przy Nim będziemy czuli się bezpiecznie. Wtedy przyszedł mi do głowy pomysł: zróbmy Jerycho Różańcowe, jak robimy to u nas, na filii Szkoły Maryi, i zaprośmy do tego innych. Razem z Maryją przytulmy się do Chrystusowych stóp i trwajmy razem.

Początkowo pan Adam umówił się z Domem Miłosierdzia w Koszalinie, że to tam będą się gromadzić chętni do nieustannego trwania na modlitwie. Inicjatywę skomplikował zakaz gromadzenia się, także na nabożeństwach.

– Pomyślałem wtedy: nie rezygnujmy, módlmy się w domach – mówi A. Kryszyłowicz. Jego intuicję potwierdziła osoba z Odnowy w Duchu Świętym. Padła decyzja: módlmy się tak do zakończenia pandemii.

To koordynowane internetowo Jerycho Różańcowe nieco różni się od standardowego. Każdy z jego uczestników w trakcie zadeklarowanej półgodzinnej modlitwy, prócz dziesiątki Różańca podejmuje też akt adoracji Pana Jezusa, polegający na przebywaniu z Maryją w Jego obecności.

– Po raz kolejny, i na nowo, odkrywam Różaniec – podsumowuje A. Kryszyłowicz. Podobne odczucia ma więcej osób, między innymi koszalinianka Urszula. – Do tej pory nie medytowałem tak tych tajemnic. Teraz mam czas i mogę zatrzymać się, popatrzeć z uwagą, zobaczyć swoje życie przez pryzmat życia Jezusa i Maryi.

Pani Izabela z Nowej Soli, która – jak wielu innych – wielokrotnie wpisuje się w grafik Jerycha Różańcowego, mówi, że gdy zapisuje się w tabelce i widzi znajome imiona, czuje wspólnotę, która choć nigdy nie spotka się fizycznie, trwa w jedności w Jezusie Chrystusie, mając Maryję za Matkę.

Uczestnicy Jerycha Różańcowego, a są to ludzie z całego świata, trwają na modlitwie już 31 dni non stop. Oto wykaz miejscowości, których mieszkańcy modlą się o zakończenie pandemii: Berlin (D), Bolesławiec, Budzyń, Bułgaria, Bydgoszcz, Chodzież, Darłowo, Dąbki, Farvang, Gdańsk, Głogów, Gorzów Wlkp., Gwieździn, Jelenia Góra, Kielce, Koszalin, Kraków, Leeds (UK), Londyn (UK), Lublin, Malbork, Mielenko, Międzyrzecz, Mońki, Mrągowo, Mścice, Nowa Sól, Osnabruk (D), Oświęcim, Pęgów, Piła, Poznań, Przemyśl, Sędziszów Małopolski, Sianów, Siest (D), Soest (D) Studzieniec, Sucha Koszalińska, Sundern (D), Szczecinek, Szczepanów, Świdwin, Świebodzin, Tokio (JPN), Warszawa, Welver (D), Werl (D), Wrocław, Ząbki, Zielona Góra.

Osoby, które chciałby dołączyć do Jerycha Różańcowego, mogą się wpisać się w grafik nieustannej modlitwy TUTAJ. Więcej informacji na fanpage'u Szkoła Maryi Filia Koszalin.

Przeczytaj też:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama