GN 47/2020 Archiwum

Odmawiam Różaniec. On uczy mnie dystansu do codziennych spraw.

S. Nikodema Rewa ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, koordynator wolontariatu w hospicjum im. Bp. Czesława Domina w Darłowie opowiada, że Różaniec pomaga jej zdystansować się od swoich problemów, a zaufać dłoniom Matki Bożej.

– Modlitwa różańcowa jest dla mnie modlitwą kontemplacyjną, która przynosi pokój i światło. Rozważane tajemnice z życia Pana Jezusa i Jego Matki wprowadzają pewien dystans i głębsze spojrzenie na moją codzienność, przez którą przewijają się zarówno tajemnice radosne, jak i te bolesne.

– Trzymanie różańca w ręku przyrównuję do uchwycenia dłoni Maryi i zdania się na Jej ręce, tak bardzo pełne miłosierdzia. Maryja która, zachowywała w swoim sercu wiele słów i spraw swojego Syna, uczy mnie poprzez Różaniec wyciszenia i wsłuchania się w moje własne serce, do którego przecież również przemawia sam Pan Jezus.

Przeczytaj także:


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama